Polska - Izrael 4:0

Opublikowano: 12-06-2019

Wróć do spisu artykułów



W meczu czwartej kolejki grupy G eliminacji do mistrzostw Europy, reprezentacja Polski rozbiła Izrael 4:0. Gole dla biało-czerwonych zdobywali Krzysztof Piątek, Robert Lewandowski, Kamil Grosicki oraz Damian Kądzior.

 

Przed poniedziałkowym spotkaniem z Izraelem, wiele mówiło się o najlepszym strzelcu eliminacji Eranie Zahavim. Izraelczyk, który aktualnie gra w chińskim zespole Guangzhou, po trzech pierwszych meczach miał już na koncie siedem goli. Na konferencji przed meczem, selekcjoner reprezentacji Izraela, Andreas Herzog, podkreślał mocne punkty biało-czerwonych. - Wiemy, że będziemy pod presją, a rywale będą atakować. Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek, Arkadiusz Milik: kiedy popatrzy się na kadrę Polaków, to trzeba przyznać, że oczywiście nie jesteśmy faworytem. Żeby wygrać, musimy zagrać perfekcyjnie - mówił austriacki szkoleniowiec.

Tempo gry w pierwszych minutach nie było wysokie. W ataku Polacy próbowali długich zagrań, które z reguły kończyły się prostą stratą, natomiast Izraelczycy cierpliwie czekali na okazję do kontry. Pierwszą sytuację rywale stworzyli sobie w 14. minucie, kiedy to po raz pierwszy w tym spotkaniu czujność Łukasza Fabiańskiego sprawdził Beram Kayal. Jego strzał z dystansu był za lekki i nie sprawił problemów golkiperowi. Zaledwie siedem minut później gospodarze mieli okazję, by "napocząć" gości, lecz piłka po strzale Piotra Zielińskiego uderzyła tylko w boczną siatkę. Ataki zaprocentowały w 35. minucie, gdy dobre podanie od Tomasza Kędziory wykorzystał Krzysztof Piątek dla którego była to trzecia bramka w eliminacjach. Na kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej połowy, okazję do podwyższenia wyniku z rzutu wolnego miał Lewandowski, jednak piłka po jego strzale o metr minęła bramkę Ariela Harusha.

W porównaniu do poprzedniego spotkania z Macedonią Północną, gra biało-czerwonych wyglądała lepiej. Od początku meczu Polacy prowadzili grę i schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Już na samym początku drugiej połowy, Polacy mieli znakomitą okazję do podwyższenia wyniku. Po zagraniu Kamila Grosickiego w pole karne, piłkę ręką zatrzymał Shiran YeinI, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. "Jedenastkę" na bramkę zamienił Lewandowski. Na kolejną świetną okazję nie kibice zgromadzeni na PGE Narodowym nie musieli długo czekać.

W 59. minucie po bardzo dobrym podaniu Zielińskiego, gola na 3:0 strzałem z powietrza zdobył Grosicki. Dwa szybkie ciosy zadane w niecały kwadrans po wznowieniu gry, pozwoliły biało-czerwonym na spokój i kontrolę nad spotkaniem. Na siedem minut przed regulaminowym końcem meczu, fatalny błąd popełnił golkiper gości, który podał wprost pod nogi wprowadzonego na plac gry Arkadiusza Milika. Napastnik Napoli zagrał piłkę między źle ustawioną defensywą gości, a jego podanie wykorzystał Damian Kądzior, zdobywając tym samym swoją debiutancką bramkę w narodowych barwach. Do samego końca meczu, obraz nie uległ zmianie i po najlepszym spotkaniu w trwających eliminacji, reprezentacja Polski z pięciopunktową przewagą nad drugim Izraelem, prowadzi w grupie G.

Polska - Izrael 4:0
Piątek (35. min.), Lewandowski (56. min. k), Grosicki (58. min.), Kądzior (84. min.)

Żółte kartki: Krychowiak (Polska) - Zahavi, Natcho (Izrael)

Polska: Fabiański - Kędziora, Glik, Bednarek, Bereszyński - Zieliński, Klich (75' Góralski), Krychowiak, Grosicki (77' Kądzior) - Piątek (73' Milik), Lewandowski.

Izrael: Harush - Dasa, Taha, Yeini, Biton (82' Abd Elhamed), Ben Harush - Peretz, Solomon (72' Saba), Natcho, Kayal (57' Cohen) - Zahavi.

 

 

 

 

 

Źródło: Legia.Net





Centrumreklamy.com
Back to top
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Rozumiem