Gdzie moje love story
Czy to miłość, czy zwykłe zauroczenie?

Czy to miłość, czy zwykłe zauroczenie?

Polska mistrzyni romansów, Agnieszka Lingas-Łoniewska, powraca z nową powieścią w swoim ulubionym gatunku. Gdzie moje love story to połączenie obyczajowej historii z elementami romansu, a nawet… dramatu. I choć nie jest to lektura szczególnie ambitna, to w swojej kategorii plasuje się na wysokim miejscu. Dlaczego? Bo oferuje angażującą i autentyczną fabułę, złożonych bohaterów oraz klimatem i nastawieniem na rozmowy pomiędzy postaciami, które faktycznie wnoszą coś do fabuły. Dlaczego Gdzie moje love story – kliknij to jeden z lepszych współczesnych romansów?

Marzenie każdej kobiety

Gdzie moje love story opiera się na prostym pomyśle. Dwójka ludzi, Nina i Miron, wpada sobie w oko od pierwszego wejrzenia. Z pozoru wszystko wygląda pięknie, jednak w rzeczywistości dzieli ich wszystko. On jest znanym aktorem, który przeżył już wiele nieudanych związków. W dodatku od lat zmaga się z pewną tajemnicą, której nie może nikomu wyjawić. Ona to z kolei doświadczona i utalentowana charakteryzatorka. W dodatku zaczyna pracować na planie i często natrafia na Mirona. Ten zachowuje się praktycznie wobec wszystkich w sposób opryskliwy i chamski. Wydaje się, że czar zauroczenia w przypadku Niny prysnął. Jednak, jak to mówią, przeciwieństwa się przyciągają i jakkolwiek źle Miron by się nie zachowywał, tę dwójkę nieustannie ciągnie do siebie. 

Duma i uprzedzenie

Pierwsze wrażenie w końcu spada i Nina zaczyna zauważać w Mironie i inne cechy charakteru. O dziwo, mężczyzna w chwilach, w których porzuca swoją aktorską maskę, staje się całkiem znośną osobą do życia. Kobieta jednak za żadne skarby by się do tego przed nikim nie przyznała. Jej słabością jest zbyt duża duma oraz nieumiejętność przekonania się do tych osób, które początkowo wywarły na niej negatywne wrażenie. Czy Mironowi uda się raz jeszcze zauroczyć sobą Ninę? Czy ta nie wybaczy mu jego prostackiego zachowania? A może ta dwójka od początku była tak naprawdę skazana na siebie? Gdzie moje love story to idealna lektura na wolny weekend czy deszczowe jesienne popołudnie.